Mój autorski debiut- czytajcie!

Polecam Wam gorąco najnowszy numer czasopisma Antocyjan- a w nim:
– mój artykuł o chorobach znanych ludzi „Kiedyś nie było tylu chorób?” 💉
– plansze do wstrzelania się w klucz mojego autorstwa („Egzaminator płakał jak czytał” oraz „Bitwa na słowa BiolChem”) ⚔️

Oprócz tego:

– Zapowiedź drugiej części „Podstaw obliczeń chemicznych” (D. Mickiewicz),
– Profeny (A. Guenther, K. Pawłowska),
– Aspekty sezonowej zmiany aktywności biologicznej zwierząt Puszczy Białowieskiej,
– Wpływ niedbałości językowej na wynik egzaminu maturalnego,
– Ze świata: metale drugiej grupy łamią zasady, jak szybko rosną kryształy metali?
– Wyjaśniamy: czy osady dysocjują? Słabe i mocne: jak to jest z elektrolitami? Izomeria cis-trans
– Sprawdź się!
– Odpowiedzi do numeru 12

↘️ Do pobrania pod tym linkiem:  Czasopismo Antocyjan

Darmowy PDF „Ostanie szlify” przed maturą z biologii!

Matura z biologii już za 5 dni! Mam dla Was darmowy PDF, w którym znajdziecie:

  • całą serię memów „Egzaminator płakał jak czytał”, która pomoże Wam uniknąć błędów na maturze
  • całą serię memów „Bitwa na słowa BiolChem”, która pozwoli wybrać odpowiednie słowo do odpowiedzi maturalnej
  • czasowniki operacyjne obowiązujące na maturze- z wyjaśnieniem, co powinniście zawrzeć w swojej odpowiedzi
  • FAQ, czyli najczęściej zadawane pytania odnośnie matury z odpowiedziami na podstawie regulaminu i komunikatów CKE
  • wskazówki, porady i strategie rozwiązywania zadań

 

Wydrukuj, powycinaj memy, powieś na ścianie i zapamiętaj!

BONUSOWY PDF pobierzesz tutaj: Darmowy PDF "Ostatnie szlify" (15098 pobrań)

 

A jeśli chcesz zdobyć po maturze parę dodatkowych punktów, przeczytaj jak napisać podanie o wgląd i szukać dodatkowych punktów w swojej pracy: http://alveoli.pl/wglad-i-odwolanie-w-oke/

Trzymam kciuki, powodzenia!

Co czytać w majówkę, aby połączyć przyjemne z pożytecznym

Przedstawiam Wam dwie książki, które nie dość, że nie są podręcznikami szkolnymi, to jeszcze mogą się przydać w przygotowaniu do matury! Nie ma nic lepszego, niż połączenie rozrywki ze zdobywaniem cennej wiedzy.

  1. Komiks, ale o biologii? To możliwe!
  2. Praktyczny kurs logiki i argumentacji, aby nie dać się erze Fake News

Zaczynamy od komiksu. Z zewnątrz- napis The Manga Guide, azjatyckie rysunkowe postacie wśród molekuł. Z zainteresowaniem wzięłam książkę „Biochemia” do ręki… a w środku- prawie same obrazki! Przyznam szczerze, że takiego „podręcznika” jeszcze nigdy nie widziałam. Nie jestem fanką mangi, ale najpierw nie mogłam wyjść z podziwu, a potem przestać czytać. Znajdziemy w środku cały rozdział o budowie i funkcjonowaniu komórki, metabolizmie (oddychanie, fotosynteza, enzymy), ekosystemach i cyklach biogeochemicznych, podstawowych informacjach o DNA, RNA (lecz też zajmujących około 40 stron komiksu)  i podstawowych pojęciach z zakresu całej biochemii.

Dodatkowo jeden z rozdziałów obejmuje życie codzienne- dowiecie się z niego wszystkiego o lipidach, miażdżycy i otyłości, przeczytacie o grupach krwi, dlaczego owoce stają się słodsze, gdy dojrzewają oraz dlaczego ciasteczka z ryżu mochi są sprężyste (rzecz o amylozie, amylopektynie i polisacharydach). To wszystko na 250 stronach czarno-białych komiksów, przed którymi jest krótka teoria wprowadzająca, a następnie bohaterowie opowiadają i tłumaczą w krótki, zabawny, a zarazem bardzo dynamiczny sposób wszystkie te procesy na zasadzie luźnej rozmowy między sobą.

Glikoliza i cykl kwasu cytrynowego to dwa małe stworki, które wywołują u Kumi zawrót głowy. Zadaje więc ona to samo pytanie, co pewnie niejedno z Was- „czy muszę to wszystko zapamiętać?”. Nemoto (na całe szczęście) odpowiada, że nie i tłumaczy luźnym językiem procesy metaboliczne. Dzięki temu wyglądają one na naprawdę spójne i proste, mimo, iż zawierają całą niezbędną wiedzę, nie pomijając pojęć takich jak pirogronian, zredukowane nośniki wodorów i elektronów, fotofosforylacja i inne. To sprawia, że książka nie jest tylko zbiorem luźnych obrazków, lecz jest fantastycznie wyważona pomiędzy rzetelną wiedzą a zabawnym komiksem- dzięki temu można odpocząć od nudnego tekstu ciągłego, który przerabialiście już milion razy i wciąż nie mieć tego irytującego poczucia, że marnujecie czas przed maturą- gdy czytając komiks rodzice każą Wam iść do nauki, możecie odpowiedzieć- „przecież właśnie się uczę!”, pokazać obrazek z cyklem Krebsa i mieć spokój na cały dzień, żeby zagłębić się w tej wciągającej opowieści.

Mam jeszcze drugi komiks z tej serii- „Biologia molekularna”, który dużo dokładniej skupia się na poszczególnych organellach, opisuje genetykę i proces ekspresji genetycznej do powstania białka, podziały komórkowe oraz genetykę klasyczną z biotechnologią.

W skrócie- jeśli macie problem ze zrozumieniem lub zapamiętaniem metabolizmu i genetyki, te książki będą dla Was idealne. Niby razem 500 stron, ale przeczytanie ich to jest chwila. Polecam je nawet tym, którzy czują się pewnie w tych zagadnieniach- to się po prostu świetnie czyta.

 

Druga książka, która jest mniej rozrywkowa, ale powinna moim zdaniem być literaturą obowiązkową w liceum to „Logika i argumentacja- praktyczny kurs krytycznego myślenia”. Książka ta opisuje drogi ludzkiego umysłu, na które nie wszyscy w życiu kiedykolwiek wejdą. Tak, mowa o wszystkich, których postępowanie lub wypowiedzi nie mają najmniejszego sensu, którzy nie myślą, nie potrafią dyskutować, odpowiadają nie na temat i ma się wrażenie podczas rozmowy z nimi, że wszystko się odbija, jak po rzuceniu grochem w trampolinę. Szkoła nie uczy myślenia- ile razy to słyszymy. Jest w tym ziarnko prawdy- kto się nauczy, to się nauczy, ale większość nie będzie miała okazji do myślenia- prześlizgnie się po wszystkich latach szkoły gładko, prawie bezboleśnie i zarazem całkowicie bezrefleksyjnie. A wystarczyłoby wprowadzić przedmiot „Critical thinking”, jak to ma miejsce w krajach anglosaskich. U nas niestety taki przedmiot nie jest dostępny dla wszystkich, więc autor wychodzi naprzeciw zapotrzebowaniu na- po prostu- myślenie.

Z książki dowiadujemy się w jaki sposób przebiega poprawne wnioskowanie (co, jak zawsze powtarzam, jest kluczowe nie tylko na maturze, ale i w życiu), jak sporządza się prawidłowe diagramy, jak ocenić czy dane źródło lub argumentacja ma jakikolwiek sens i czy przede wszystkim jest prawdziwa (umiejętność naprawdę rzadka wśród ludzi, zwłaszcza w erze Fake News, w której właśnie się znajdujemy). Powszechny dostęp do internetu sprawia, że każdy może napisać cokolwiek na jakikolwiek temat, natychmiastowo uważając się za (a nawet stając się!) ekspertem. Urosło to do tego stopnia, że mając już wiedzę na jakiś temat, nieraz muszę posiedzieć chwilę i poszperać, czy artykuł który czytam zawiera na pewno prawdziwe informacje.

To, co szczególnie mnie ujęło, to osobny rozdział na język, interpretację znaczeń, definicje, ogólne rozumienie i posługiwanie się słowami. Wystarczy włączyć jakikolwiek program w telewizji, żeby zobaczyć, że nie jest to takie proste. Czasem wydaje się, że wręcz nie jest to wymagane nawet i od dziennikarzy, którzy popełniają na antenie kardynalne błędy. Postrzegam więc tę książkę jako coś przełomowego, jako pozycję, która powinna być niezbędna w życiu każdego człowieka, aby uchronić się przed fałszywymi informacjami, manipulacją, zakłamanymi danymi, aby nie wyciągać pochopnych wniosków i nie wpaść we własne sidła błędnego rozumowania. Jest ona też ważna w kontekście całego społeczeństwa i nie widzę innej możliwości rozwoju i budowania mądrej, racjonalnej społeczności jak właśnie poprzez nauczanie Logicznego Myślenia.

 

Ostatni dzwonek na poprawę efektywności!

Egzaminy się zbliżają, widać to także po ilości maili, które od Was otrzymuję z wieloma pytaniami, obawami. Zebrałam więc sprawdzone sposoby na poprawę koncentracji i motywacji, które można zastosować dosłownie od teraz. To ostatnie chwile na powtórki, więc wykorzystaj je jak najlepiej.

1. Otwórz okno

Niedotleniony mózg nie chce pracować. Oczy same się zamykają, informacje nie zostają w głowie- zadbaj o przepływ świeżego powietrza i niezbędny tlen.

2. Zorganizuj się

Weź do ręki planner i rozplanuj pracę na każdy dzień. Dzięki temu będziesz mieć jasno napisane, ile czasu musisz poświęcić na naukę i zobaczysz, że dziewięć odcinków serialu tego samego dnia (kolejny raz) to może nie być najlepszy pomysł.

3. Odpowiednie oświetlenie jest bardzo ważne

Nie chodzi tylko o wpuszczanie naturalnego światła. Również to, jakim światłem świeci Twoja żarówka, ma ogromne znaczenie. Koniecznie wymień żarówkę, jeśli świeci zimnym, biało-niebieskim światłem. Dużo łatwiej się skoncentrować przy ciepłym, jasnożółtym świetle. Dodaj też lampkę na swoim biurku i pamiętaj o tym, żeby minimum co 20 minut oderwać wzrok od książek lub ekranu i spojrzeć gdzieś w dal, za okno. Mięśnie oczu też potrafią się zmęczyć!

4. Zadbaj o ciało

Nawet piętnaście minut wysiłku fizycznego każdego dnia wystarczy, żeby mieć więcej energii do pracy. To może być spacer po okolicy lub gimnastyka przed telewizorem- ważne, żeby wstać od biurka na jakiś czas. Twoje plecy także będą Ci wdzięczne!

5. Zadbaj o ducha

Poczuj się dobrze! Nikt nie jest robotem- jeśli będziesz siedzieć przez okrągłą dobę nad książkami, szybko się wypalisz i będziesz zapamiętywać coraz mniej. Przerwy na wyjście do kina, manicure czy na grę komputerową są nie tylko rozrywką, ale wręcz powinny być obowiązkiem. Po mile spędzonym czasie chętniej wrócisz do nauki.

6. Nie daj się senności

Jeśli odczuwasz senność, powodów może być kilka- przede wszystkim, najprostszym powodem może być bagatelizowane niewyspanie. Nie da się normalnie funkcjonować, kiedy nie dostarczasz organizmowi wystarczającej ilości snu przez szereg dni. Może teraz czujesz się dobrze, ale przy takim rytmie za miesiąc będziesz odczuwać potworne zmęczenie- akurat na egzamin.

Dobrym sposobem na lepszą przytomność umysłu jest także kawa i herbata. Pamiętaj jednak, żeby nie przesadzić. Bądź co bądź, są to używki, wpływające na układ krwionośny, na które wykształca się także tolerancja- wiedząc o tym, nie ładuj w siebie od razu najmocniejszej kawy. Duże dawki mogą wręcz pogorszyć koncentrację- zaczniesz odczuwać niepokój i kołatanie serca. A nie o to w tym wszystkim chodzi, prawda?

7. Zadbaj o otoczenie

Dobrze się uczy w miejscu, które lubimy. Zadbaj o to, żeby czuć się swobodnie i wygodnie, mieć wokół siebie porządek, używać ulubionych zeszytów i długopisów. Stwórz sobie przyjazne środowisko pracy, do którego będziesz z chęcią wracać. Znajdź swoją ulubioną płytę, przy której będzie Ci się dobrze uczyć (ja przez wiele lat słuchałam w kółko Muse „The Resistance”- była na tyle dynamiczna, że podtrzymywała mój umysł także w nocy, a jednocześnie na tyle spokojna, aby mnie nie rozpraszać. Zawdzięczam jej wygrane konkursy i zdane egzaminy). Jeśli wolisz uczyć się w ciszy- możesz kupić też stopery do uszu za kilka złotych w drogeriach.

8. Odłącz się

Od Facebooka, Instagrama, Snapchata i wszystkich innych mediów, gier, maili czy bezmyślnego scrollowania tablic, które kradną Twój cenny czas- ale co tak naprawdę wnoszą do Twojego życia? Rozgrywają się teraz zbyt ważne wydarzenia, żeby je zmarnować na kilka zdjęć piesków, a później żałować. Ustal konkretne godziny, w których będziesz uruchamiać social media i koniecznie ich pilnuj. Jeśli nie możesz się powstrzymać, zainstaluj aplikację, która pomoże Ci ochronić Ciebie przed samym/samą sobą. Ja na co dzień korzystam z aplikacji Forest- za interwały bez używania telefonu wyrasta drzewko i dostaje się pieniądze, za które można kupować nowe gatunki do swojego ogródka, mające dodatkowo różne czasy sadzenia. Gdy zaczniesz bawić się telefonem- drzewko umrze i cały ten czas idzie na marne.

9. Wybieraj zróżnicowane metody nauki

Czytanie po pewnym czasie może stać się nudne, gdyż jest to zupełnie bierna czynność. Zaangażuj się w naukę! Podkreślaj, koloruj, rysuj, przepisuj- zaangażuj całe swoje ciało. Pokazuj na sobie umiejscowienie organów i nazywaj swoje kości, zbadaj kurze jajko z lodówki powtarzając informację o rozwoju zarodkowym, a wychodząc na dwór- staraj się przypomnieć sobie cykl nagonasiennej sosny, która stoi przy płocie lub zaklasyfikuj tulipana z ogródka sąsiada do jednoliściennych. Szukaj w internecie filmów, obrazków, aplikacji i animacji, żeby zagłębić się w omawiane procesy.

10. Utrwalaj

Żeby zapamiętać przeczytany materiał, trzeba go stale powtarzać i utrwalać. Wstań po przyswojonym rozdziale od biurka i pójdź opowiedzieć o nim siostrze. Jeśli siostra nie chce słuchać, Twój pies zawsze chętnie posłucha o właściwościach alkanów, tym bardziej, jeśli będziesz trzymać przed sobą kiełbasę. Robisz to dla siebie- więc równie dobrze możesz opowiedzieć temat kiełbasie lub kaktusowi z parapetu. Zapewniam Cię, że będziesz to pamiętać bardzo długo, jeśli spróbujesz kaktusa nauczyć biologii. Tylko tłumacz tak, żeby wszystko było dla niego jasne!

 

Wszystkie te metody zastosowane razem wpłyną znacząco na poprawę koncentracji, ale także Twojej motywacji do nauki. To Ty piszesz egzamin- zawalcz o siebie i swoje wyniki. Trzymam kciuki!